Tak oto zima trzyma nieźle. I fajnie. Ale już nie będę opiewał jej więcej bo i tak jestem monotematyczny ostatnio. Troszkę urlopowaliśmy. Mieliśmy uciekać do lasu ale nie wyszło,więc uciekliśmy do miasta; innego:) Trochę przesmrodziliśmy się innymi niż miejscowe spalinami,trochę popatrzyliśmy na innych sąsiadów niż zwykle…i po… urlopie.Ot raptem 2 dni.
Dziś do domu wprowadziło mi się trzech nowych lokatorów.To znaczy dwie lokatorki,a właściwie to jedna tylko w dwóch osobach – dwójca 🙂 (nie taka święta wcale…) i jeden lokator. Trzy rasowe świnie jak nic. Tak poważnie. Julce odbiło na punkcie niejakiej Peppy. Zresztą z tego co wiem to nie tylko jej,bo znalazło by się paru świniofanów więcej. No i w związku z ty, postanowiłem jej zrobić prezent. Okazało się jednak że ciotka Magda może mi w tym bardzo pomóc. I skubana pomogła. Trzy świnie przyleciały świniobiznesklasą prosto z Londynu. A co!! Magdzia dzięki!!
Trochę zdjęć. Bo się nazbierało…a już słyszę ..a gdzie Julka…więc oto poniżej trochę świńskich zdjęć, trochę galamoure i outdoore:)
[nggallery id=43]
Dodaj komentarz