Mar
01
09

Mróz,śnieg zgrzytanie zębów czyli jak zima zimą być potrafi

[singlepic id=2641 w=320 h=240 float=left] wwww…po prostu rano ściągnąłem ich z łóżka. Kiedy tylko zobaczyłem kawałek błękitnego nieba na tym szarym zaśnieżonym niebie,wysłałem niedwuznacznego smsa – WSTAWAĆ. Potem dowiedziałem się że spali od ok trzech godzin..no ale cóż, sami chcieli:)Litości nie było. Magda wpakowała się na przednie siedzenie mojego auta ,przysłaniając całą przednią szybę swoją sukienką,co skutecznie poprawiało widoczność., Wywiozłem ich najdalej jak się tylko dało ,tam gdzie był śnieg,i gdzie był na prawdę mróz.www
[singlepic id=2643 w=640 h=480 float=center] Radości nie było końca. „Marcin..ale tu jest zimno” „Marcin..ale ..długo jeszcze”” Ale..Marcin…ja już nie mogę tak leżeć na tym śniegu”.Wstała i pobiegła ile sił w nogach. Długo tak biegała…aż siadła. Tomek błagalnym wzrokiem patrzył na mnie znazdzieją że może jednak przestanę się nad nimi pastwić…Nasłuchałem się w drodze powrotnej jaki to jestem psychopata i sadysta,że dostaną zapalenia płuc i że będę musiał się do antybiotyków dołożyć jak nic. Ale w piątek …ich oczy nabrały innego wyrazu.Magda co chwila pytała: „To na prawdę my?” A no wy 🙂
Magdalena i Tomasz
Kliknij po więcej 🙂
wcześniejszy wpis
następny wpis
szukaj