Lut
10
09

Klepki ciąg dalszy

No i tak oto ogarnąłem ją. Przynajmniej tak mi się wydaje że się stało,chociaż w sumie to nie jest do końca powiedziane że skończyłem.No ale.

Niedziela. Wściekła pora – południe. W głowie jedno – dlaczego wszystko tak hałasuje?No dlaczego powiedzcie.Sitek szczęśliwy że odnalazł swojego Lumixa,chodził uśmiechnięty,chociaż wiedziałem że uciekłby do swojej skryjówki.Ale to nic. Uraczeni Barszczykiem energetycznym o temperaturze pokojowej ok 3 stopnie niejakiego Celcjusza (podobno jakiś radziecki uczony Celcjejew ) z zastygającymi okami tłuszczu pływającymi po wierzchu; żeberkami wędzonymi i dobrym słowem…wkroczyliśmy do akcji.

[singlepic=2513,320,240,,center]

[singlepic id=2514 w=320 h=240 float=center]

[singlepic id=2515 w=320 h=240 float=center]

[singlepic id=2511 w=320 h=240 float=center]

[singlepic id=2512 w=320 h=240 float=center]

Dzielnie walczyliśmy z trzaskającym mrozem i śniegiem jak to przystało na środek zimy. Nie straszne nam były zaspy przez które musieliśmy się przebijać by zobaczyć chociaż kawałek słynnego ogrodu.I to nic że spod śniegu niewiele było widać.Liczyło się miejsce, chwila i ludzie. Był to wyjątkowy dzień dla nas wszystkich:)

Po ciężkich godzinach pracy, po litrach wypitej gorącej herbaty uciekliśmy szybko do swoich ciepłych domów..pić gorącą herbatę i przeżywać tą noc na nowo…

[singlepic=2369,320,240,,center]

[singlepic id=2516 w=320 h=240 float=center]

[singlepic id=2517 w=320 h=240 float=center]

[singlepic id=2518 w=320 h=240 float=center]

[singlepic id=2519 w=320 h=240 float=center]

[singlepic id=2520 w=320 h=240 float=center]

[singlepic id=2522 w=320 h=240 float=center]

[singlepic id=2521 w=320 h=240 float=center]

wcześniejszy wpis
następny wpis
szukaj