Sty
01
09

Błyśnij błyskula

Pogrzmiało, postrzelało i przeleciało.Ot wielkie halo – Nowy Rok.Niby taka wypadkowa początku czegoś nowego. Może. Niektórym okazuje się początkiem końca; radości z tego powodu raczej nie zaznają,chociaż według innych każdy koniec jest początkiem czegoś nowego.Można by się licytować i tłumaczyć w nieskończoność. Dla mnie po prostu nowy dzień,a czy to 1 stycznia czy 22 lipca – jakąż to tak na prawdę robi różnicę.Nie żebym odbierał radość tym dla których ten dzień znaczy coś więcej. Człowiek chyba po prostu potrzebuje pretekstu do poświętowania. Żeby ładnie było. No i było. Wyszliśmy przed blok popatrzeć. Ładnie było.

[singlepic=2295,640,480,,center]

…a rano przeczytałem w gazecie że Ukrainie zakręcili gaz ,el Prezidente  of Poland pociesza w orędziu noworocznym do narodu że… będzie ciężkoi i że  Bodzio Smoleń miał wylew. Takim oto optymistycznym porankiem potraktowany ..wlazłem spowrotem pod kołdrę. Julka zrobiła dokładnie to samo po zjedzeniu sałatki z tuńczykiem, kabanosa i kaszy.

[singlepic=2297,640,480,,center]

wcześniejszy wpis
następny wpis
szukaj